anima

 

 

JOANNA JAKUBIK

            WESOŁYCH ŚWIĄT

Ta kromka chleba, którą się podzielę,

z tobą wędrowcze, gdy zapukasz do mnie,

nic nie odmieni, to przecież niewiele

lecz jakże łatwo o niej jest zapomnieć,

gdy czasem w życiu dobrze ci się wiedzie,

choć inni ciągle pozostają w biedzie.

 

Biesiadowaniem świątecznym zajęci,

nie pamiętając o trudzie i troskach,

jednak myślimy, żeby ten dzień święcić,

by radość mogła w pamięci pozostać,

a w naszych domach dostatek i spokój,

aby tak było do przyszłego roku.

 

Gdy zasiądziemy przy stole z rodziną

by między siebie opłatek podzielić,

myśląc o czasie co tak szybko minął,

o naszych bliskich, co kiedyś weseli

byli tu z nami, i o ich odejściach,

tak jak co roku życzmy sobie szczęścia.

 

 

 

STANISŁAW KAŁUCKI
Ostrołęka

            Wigilia na Kurpiach dawniej...

Choinka śnieżyła w lesie

– nie zawitała jeszcze przez próg chaty.

Kąty kłaniały się domownikom

snopkami zboża zakwitającymi bibułą,

a miejsce pustką widniejące przy stole

– dobry znak dla zmarłych rodziny.

 

Gospodarz, po odmówionym pacierzu,

łamiąc się opłatkiem – życzył domownikom:

"Abyśwa za rok scanślizie docekali...".

Dziatki posłuszeństwa zwyczajne

całowali matkę i ojca w rękę.

 

Na stole do wieczerzy wigilijnej zapraszały:

kapusta z grochem, z grzybami,

kasza jaglana przekomarzająca się z pierogami z serem,

kluski z makiem i miodem

na rybę i barszcz grzybowy spoglądające z zazdrością,

lecz dopiero kompot z owoców suszonych

dodawał smaczku kolędom wieczoru.

 

 

LEON SĘK 
Warszawa

            Spada igliwie

Spada igliwie z drzewka świątecznego

srebrzyste, złote, zielone,

jakby się nagle otworzyło niebo,

echem modlitwy wzruszone.

 

Spada igliwie, jak łzy na tę ziemię,

srebrzyste, złote, zielone

i patrzy Jezus na blaski i cienie

w gałązkach drzewka uśpione.

 

Jezu otwórz oczy,

wejrzyj w głębię nocy,

życie pomóż przeżyć,

z ciemnością się zmierzyć.

 

Jezu otwórz oczy,

wejrzyj w nasze losy,

słowem i nadzieją

zmiłuj się nad ziemią.

 

Spada igliwie na tę szopkę skromną

srebrzyste, złote, zielone,

a za oknami nad równiną mroczną

odległe wzywają nas dzwony.

 

Spada igliwie, jak te płatki śniegu

srebrzyste, złote, zielone,

myśli strudzone unieś ku niebu

i do modlitwy złóż dłonie.

 

 

ZOFIA WALAS
Kielce

            Korzenie tęsknoty

Moja choinka w lesie

Przyprószona śniegiem.

Noc zapala w niej blaski,

Dzień jasne promienie.

 

Światło pierwszej wigilijnej gwiazdy

Zmienia ją w magiczne drzewko.

 

Niewidoczne dla oczu,

Zaczyna rosnąć w sercu,

Tęsknoty zapuszcza korzenie.

 

 

EWA MARIA ZELENAY 

            Cicha noc

cicha noc

święta noc

Bóg się rodzi…

 

w ubogiej stajence

w żłóbku na sianku

Jezus malusieńki

 

a wokoło bydełko

owieczki, baranki

może krówka, może konik

 

cicha noc

święta noc

Bóg się rodzi…

 

na świeżutkim obrusie

w bielutkim opłatku

niewinne dzieciątko

 

a na stole postne jadło

a na świecie przebaczenie

 

Bóg się rodzi…

Bóg się rodzi…

Bóg się rodzi… ludziom

 

zarąbane

zatłuczone

z jabłkiem w pysku – nie krzyczą

w galarecie – nie płaczą

posiekane – nie klęczą

upieczone, rumiane

pokrojone, podane

na złoconych półmiskach

świąt czekają

cicha noc

święta noc

Wigilia

 

Bóg się rodzi…

Bóg się rodzi… ludziom

 

dziś dzień przebaczenia

dziś noc odpuszczenia

dziś mogą ludzkim głosem

… nie chcą