knigi
anima

 

Krystyna Godlewska o pisaniu

Biblioteka Nr 72

Mówią, że ciało płaza – kiedy nałyka się świetlików –

świeci niczym japońska waza, w której

ustawiono lampę.

                         Przed każdym pisaniem,

nie tyle ustawiam co wieszam lampę, aby

między rodzącą się euforią a paranoją

mogła się wyzwalać poezja.

                                        W najgorszym razie

wiersze, dla których – nie inaczej niż w poezji –

rzeczy wymyślone zyskują powagę drukowanych.

Uczestniczący w takim procesie dobry poeta,

od niekoniecznie lepszego – paradoksalnie –

tym może się różnić, że właśnie utworom

drukowanym pozwala żyć

                                 wedle przez siebie

popełnianych błędów.

W wyniku ich żarliwej obrony

– nie inaczej niż w przyrodzie – mogą powstawać perły.

                                                                                     Autorka