knigi
anima

 

Drodzy czytelnicy i miłośnicy poezji

 

Nr 100

100 numer Pisma, na które kiedyś postawiłem, w najmniej sprzyjających okolicznościach, to poniekąd również jubileusz mojego życia. Decyzja o powołaniu „POEZJI dzisiaj” w r. 1998 nie powinna była się udać. Nie było na to wówczas żadnych szans, a mimo to Pismo zaistniało i istnieje. W życzliwszych warunkach ten jubileusz powinien mieć miejsce dużo wcześniej. Nie będę podawał okoliczności, wracał do wspomnień. Dlaczego tak, a nie inaczej? I kto się do tego przyczynił? Czasu, w jakim przyszło nam żyć, nie możemy zmienić. Pojedynczo. Wypominać, dziękować? Właściwie nie ma komu. Może tylko czytelnikom i autorom, niektórym, którzy z miejsca Pismo dostrzegli i zaakceptowali je. Pierwszy numer ukazał się w 200 lecie urodzin Adama Mickiewicza i dwa lata po odejściu do innego, może lepszego świata, Zbigniewa Herberta. Oczywiście przede wszystkim poświęcony był tym autorom. Ale nie tylko. Nie sztuka jechać na wielkich nazwiskach, sztuka kreować nowe, które wkrótce zastąpią postacie sztandarowe. Łatwo stawiać na literackich celebrytów, którzy dlatego są, bo są, na modę, która z założenia musi być zmienną, na środowiskowe koterie, bo te zabijają oryginalne życie literackie. Postawiliśmy na intuicję, wyczuwanie talentów, pamiętając jednocześnie o prawdziwych twórcach polskiej poezji. Po wielekroć nie tylko na naszych łamach, ale i na spotkaniach z naszym Pismem, gościliśmy księdza Jana Twardowskiego, poetę naszych czasów. Również Ernesta Brylla,  Krystynę Rodowską, Krzysztofa Boczkowskiego, Stefana Jurkowskiego, Bohdana Wrocławskiego, Romana Śliwonika. Wykreowaliśmy kilkunastu autorów, którym wręczyliśmy Nagrodę Światowego Dnia Poezji UNESCO, doceniliśmy tłumaczy literatury polskiej, którzy na wniosek „Poezji dzisiaj” otrzymali i będą otrzymywać nagrody pieniężne Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Niektórym poetom młodego pokolenia fundowaliśmy wycieczki zagraniczne, wysyłaliśmy na międzynarodowe festiwale poezji, od Jakucka do Londynu i USA. Powiązane z nami poetyckie bractwo stało się szersze niż największe dotąd w historii imperia: Czingis Chana i Rzymskie. Odkryliśmy dla polskiej poezji poezję twórców emigracyjnych, wielce obiecujących, którzy już zaczynają być nowym zaczynem naszego życia literackiego, a niektórzy zajmują swym dorobkiem ważne miejsce w polskiej literaturze. I możemy śmiało powiedzieć, że dzięki nam polskie życie literackie wyszło poza krajowe ciasne opłotki i znajduje swoje należne miejsce w światowej poezji. Także z inicjatywy „POEZJI dzisiaj” zaczęły ukazywać się za granicą książki naszych autorów, dotąd ponad 20. Stworzyliśmy tzw. bibliotekę przyjaźni: poeci zagraniczni wydają nasze książki, a my ich. W r. 2000 gościliśmy Tomasa Tranströmera, któremu wywróżyliśmy Nagrodę Nobla /otrzymał ją w r.2011/. Na naszych łamach prezentowaliśmy wielu poetów światowej klasy: z Egiptu laureata Nagrody Poezji Śródziemnomorskiej, Ahmeda Abdela Mouaty Hagazy’ego, z Hiszpanii prezesa PEN Clubu Manuela Muñoza, z Rosji Eugeniusza Jewtuszenkę, Władimira Bojarinowa – prezesa Moskiewskiego Oddziału Związku Literatów Rosji, Siergieja Głoviuka – redaktora, tłumacza i wydawcę dwujęzycznej antologii poezji polskiej, od Różewicza do twórców dzisiejszych, z Bułgarii Ełkę Niagołovą, poetkę, organizatorkę Festiwali Poetów Słowiańskich, prezes Słowiańskiej Akademii Literatury i Sztuki, z Azerbejdżanu Elcina Isgenderzade, wybitnego poetę i prezesa międzynarodowej Akademii Literatury i Sztuki krajów islamskich, Adama Lizakowskiego, wybitnego poetę polskiej emigracji w USA, etc. Przez wiele lat patronował nam Polski Komitet ds. UNESCO w organizacji Światowych Dni Poezji, których dotąd odbyło się trzynaście. W tym roku niebawem organizujemy VI Festiwal Poetów Słowiańskich, tym razem w Warszawie i Londynie, na którym zostaną zaprezentowane antologie poetyckie: poetów polskich w języku białoruskim oraz jakuckim, poetów białoruskich oraz jakuckich w języku polskim. Na naszych łamach prezentowaliśmy także najważniejsze środowiska literackie w kraju, m.in. z Krakowa, Lublina, Sieradza, Gorzowa Wielkopolskiego, Żyrardowa, Ciechanowa, Ostrołęki, Olsztyna, Białegostoku, Warszawy oraz poetów z całego kraju. Wydaliśmy też kilka numerów monograficznych, prezentujących twórczość: Adama Mickiewicza, Aleksandra Puszkina, Tadeusza Różewicza, Zbigniewa Herberta, ks. Jana Twardowskiego, Wisławy Szymborskiej, Juliusza Erazma Bolka, Stefana Jurkowskiego, Jarosława Klejnockiego, a także specjalne numery poświęcone poezji węgierskiej, rosyjskiej, ukraińskiej, emigracyjnej polskiej, szwedzkiej, etc. Sporadycznie prezentujemy także wiersze pisane gwarą: zakopiańską, kurpiowską, mazowiecką. Nie jesteśmy Pismem żargonistów pseudoliterackich, przekładamy nad nie język klarowny, bezpretensjonalny, pamiętając jak pisali: Cyceron i Juliusz Cezar, czytelni do dzisiaj. Nie wdajemy się w osobiste polemiki, ignorujemy sporadyczne zaczepki, nie interesują nas piedestały Literackich Stowarzyszeń i Związków. Gośćmi honorowymi naszych imprez są wyłącznie wybitni twórcy literatury i sztuki. Uważamy, że nie sztuka poświęcać łamy Pisma kilkunastu jednym i tym samym autorom w nieskończoność, bo to nudne i prowadzi do degradacji życia literackiego, ale należy być otwartym dla wszystkich, oczywiście utalentowanych i oryginalnych. Nie chcemy, żeby nasze talenty odkrywali nam, bądź przypominali zagraniczni znawcy, jak np. Chopina w ostatniej dekadzie XIX wieku odkopał z polskiej niepamięci wybitny rosyjski kompozytor Milij Bałakiriev, albo Annę German – również Rosjanie, bo to wstyd i stawia nas w złym świetle, jako snobów miernego cudzego i ślepych na własne diamenty. 

Aleksander Nawrocki

 

Numer 100 w pdf - LINK


PS. 
Prestiżowy amerykański portal literacki „Writing the Polish Diaspora” przedstawił fragmenty zawartości nr 99 POEZJI dzisiaj.

Z informacji Anny Marii Mickiewicz – Londyn
http://writingpolishdiaspora.blogspot.co.uk/2013/08/poezja-dzisiaj-poetry-today-no-99.html

 

Wypowiedzi i gratulacje Przyjaciół Pisma 


Siergiej Głoviuk /Moskwa/ -- poeta, redaktor i wydawca dwujęzycznej Antologii poezji Polskiej w Rosji, laureat pieniężnej Nagrody MKiDN, uhonorowany odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej.

Aleksandrze, bez Ciebie nie moglibyśmy wydać w Rosji „Antologii Poezji Polskiej”. Dziękuję Ci za znakomite przekłady poetów  rosyjskich na język polski i jednocześnie życzę zdrowia i wielu dalszych sukcesów twórczych z okazji wydania 100 numeru „POEZJI dzisiaj”. Gratuluję dotychczasowych osiągnięć twórczych, za które otrzymałeś prestiżowe odznaczenia 4 prezydentów:  Polski, Czech /Vaclav Havel/, Węgier i Jakucji, ponadto Atlant Słowiaństwa – najwyższą Nagrodę Słowiańskiej Akademii Literatury i Sztuki, Złotą Gwiazdę Międzynarodowej Akademii krajów muzułmańskich, Nagrodę Wiliama Shakespeare / Cambridge/ za twórczość własną i wiele innych. W Polsce nie otrzymujesz nagród, przeciwnie, to Ty je przyznajesz, m. in. pieniężne – wybitnym tłumaczom literatury polskiej. Upowszechniłeś także Nagrodę Światowego  Dnia Poezji UNESCO, która przyznawana jest rokrocznie wybitnym poetom polskim, m.in. otrzymali ją: ks. Jan Twardowski, Ernest Bryll, Roman Śliwonik, Adam Lizakowski /Chicago/, Juliusz Erazm Bolek, Jarosław Klejnocki, Adam Siemieńczyk z Londynu, Marzena Mackojć – utalentowana młoda poetka z Wilna.

Twój przyjaciel – Siergiej Głoviuk

Ełka Niagołova (Bułgaria) – poetka, Prezes Słowiańskiej Akademii Literatury i Sztuki.

Drogi nasz przyjacielu w poezji i niezastąpiony kolego w codzienności.
To, co robisz, jest na miarę tytanów, którzy kiedyś zbudowali Mykeny – do dzisiaj podziwiane przez kolejne pokolenia. Wydawanie Pisma, prowadzenie Wydawnictwa IBiS, organizowanie od 13 lat Światowych Dni Poezji UNESCO i od 6. Festiwali Poezji Słowiańskiej jest ponad siły wielu ludzi, a Ty robisz to wszystko sam z pomocą niezawodną uroczej i mądrej żony – Barbary. Aleksandrze, życzę POEZJI dzisiaj, Pismu nie tylko Twojemu, ale nas wszystkich, poetów, dalszych niezawodnych jak dotąd sukcesów. Jest to jedno z nielicznych Pism żywych i otwartych, zarówno dla debiutantów jak i Noblistów.

Ełka Niagołova

 

Stefan Jurkowski – poeta, wiceprezes Związku Literatów Polskich.

Poetycka setka
Na jednym z poznańskich Międzynarodowych Listopadów Poetyckich Aleksander Nawrocki zwierzył mi się, że zamierza wydawać pismo POEZJA dzisiaj. Spytał mnie czy warto. Podchwyciłem tę myśl i powiedziałem, że oczywiście; że jak najbardziej warto, a nawet trzeba. Był to czas, kiedy poznikały periodyki literackie. Wytworzyła się pustka, poeci i krytycy nie mieli gdzie publikować, a w przyszłości jakiś badacz literatury mógłby powiedzieć, że po "transformacji" nie było w Polsce żadnej literatury, co byłoby niezmiernie krzywdzącą nieprawdą. Wkrótce też ukazał się pierwszy numer POEZJI dzisiaj. A we wrześniu tego roku będzie już setny! Od pierwszego numeru towarzyszę Aleksandrowi w tej jego pracy, jestem stałym autorem, który – jak zresztą wszyscy inni – bez honorariów, z czystej przyjaźni nie odmawia nigdy pisania recenzji czy publikowania wierszy.
Pomysł Aleksandra, by wydawać pismo poświęcone głównie poezji bardzo przypadł mi do gustu. Między innymi dlatego, że taki periodyk powinien prowadzić poeta, i to nietuzinkowy. Poza tym bardzo istotnym walorem jest to, że mogą się na tych łamach spotykać poeci ponad podziałami. Tak było od początku istnienia pisma. Każdy ma szansę zaprezentować tutaj swoje wiersze, jeśli tylko są dobre. Zero polityki, nagonek, ulegania chwilowym hierarchiom. Nagrodę POEZJI dzisiaj otrzymał był swojego czasu ks. Jan Twardowski, a wśród autorów obok Andrzeja Gronczewskiego, Jana Z. Brudnickiego czy Pawła Kubiaka, pojawiają się młodzi i bardzo młodzi recenzenci, eseiści, poeci.
Bo Nawrocki stawia na młodych. Ile to razy publikował zupełnie dojrzałe wiersze autorstwa nawet licealistów. Oczywiście, nie wszyscy z nich zostali twórczości wierni, zdarzały się fajerwerki, które szybko gasły, ale kto powiedział, że każdy autor, choćby dobrych pięciu wierszy, napisze następne równie ciekawe utwory? Ale można prognozować, że zachęcony publikacją pozostanie miłośnikiem i świadomym czytelnikiem, a tych nigdy nie jest za dużo.
W każdym razie POEZJA dzisiaj   spełniła i spełnia role niebagatelną: jest utrwalonym w świadomości czytelników poetyckim forum, trampoliną dla debiutantów, dla których druk wierszy na tych łamach stanowi nobilitację. Zwłaszcza, że Pismo dociera za granicę, jest czytane w wielu europejskich krajach, w polonijnych środowiskach literackich.
Trzeba wspomnieć też o innej działalności redakcji POEZJI dzisiaj  – o dwóch festiwalach literackich organizowanych pod jej egidą – o Światowym Dniu Poezji UNESCO oraz Festiwalu Poezji Słowiańskiej. Służą one popularyzacji polskiej poezji za granicą, i zagranicznej u nas; duże znaczenie ma wzajemne poznawanie się poetów, nawiązywanie znajomości i przyjaźni. Owocuje to licznymi przekładami twórczości poetów zagranicznych na język polski, oraz wierszy naszych twórców na wiele języków świata. Pojawiają się publikacje prasowe, niejednokrotnie spotkania te owocują książkami.
POEZJA dzisiaj  odniosła niewątpliwy sukces. Istnieje wbrew niesprzyjającym czasom, ma wielu swoich czytelników, i to jest fakt niezaprzeczalny. Wypada więc życzyć Pismu i jego Redaktorowi Naczelnemu, wielu następnych numerów liczonych w kolejnych setkach!

Stefan Jurkowski

 

Juliusz Erazm Bolek – poeta, redaktor naczelny ENIGMY,
laureat  Nagrody X Światowego Dnia Poezji UNESCO

Pismo POEZJA dzisiaj    ukazuje się już od kilkunastu lat. Jest wielkim przyjacielem i kibicem poetów, co więcej jest najważniejszą dla wszystkich zainteresowanych czytaniem wierszy. Kontynuuje piękne idee wcześniej ukazującego się miesięcznika „Poezja”. O ile jednak tamto wydawnictwo było subsydiowane przez państwo, o tyle aktualne istnieje wyłącznie dzięki jego twórcy, wydawcy, redaktorowi naczelnemu i wizjonerowi, Aleksandrowi Nawrockiemu, który jako, że sam jest poetą, ukochał ten gatunek sztuki, stanowiący jednocześnie jego pasję.
Wydawanie pism literackich jest trudne, a w XXI wieku, dobie wirtualizacji rzeczywistości, można nawet powiedzieć piekielnie trudne. Właściwie jest to sztuka. Widać to po tym jak wiele szczytnych przedsięwzięć tego typu szybko kończy swój żywot. Z tego punktu widzenia POEZJA dzisiaj, która ukazuje się od kilkunastu lat, stanowi mistrzostwo. Warto także zauważyć, że jest to praktycznie jedynie pismo literackie poświęcone wyłącznie poezji.
Kiedy patrzy się na działalność POEZJI dzisiaj  z perspektywy czasu staje się jasne jak bardzo ważną rolę odgrywa to pismo w życiu kulturalnym. Ba! Tworzy je! Wystarczy choćby wspomnieć o organizowaniu od ponad 10 lat Światowego Dnia Poezji ustanowionego przez UNESCO, czy od 6 lat Festiwalu Poezji Słowiańskiej.
Można powiedzieć, że  POEZJI dzisiaj  i jego twórca robią więcej dobrego i pożytecznego dla poezji, niż wszystkie organizacje do tego powołane i posiadające do tego zarówno odpowiednią infrastrukturę i subsydia. To może trochę zaskakująca konstatacja i może nawet smutna, bo pokazuje jak marnotrawiony jest grosz publiczny. Nic to, urzędnicy od wieków zajmują się trwonieniem tego, co powinni wydawać z rozwagą.
Dobrze, że są pasjonaci tacy jak Aleksander Nawrocki, który nie oglądając się na przepisy, bezmyślną biurokrację, sam kreuje rzeczywistość, czego dowodem jest wydanie samodzielnie 100 numerów pisma  POEZJI dzisiaj. Egzemplarze pięknie wyglądają na półce. Co więcej dokumentują to co najważniejsze wydarzyło się poezji w ciągu ostatnich lat. Lepszego źródła nie ma.

Juliusz Erazm Bolek

 

MKDN
Druk "POEZJI dzisiaj" w wersji papierowej dofinansowano ze Środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego