knigi
anima

 

Drodzy czytelnicy i miłośnicy poezji

 

Nr 102

Koniec roku skłania do podsumowań. Poetyckich. Oprócz 6 numerów „POEZJI dzisiaj”, w których m. in. zaprezentowaliśmy sylwetki twórcze czterech współczesnych poetów, a do 100 numeru dołączyliśmy suplement literacko kulturalny pod redakcją Marleny Zynger,  wydaliśmy trzy antologie: poezji białoruskiej w języku polskim, polskiej w języku białoruskim – wraz z Domem-Muzeum Adama Mickiewicza w Nowogródku, Antologię poezji europejskiej /EntZEITlicht/ z wierszami uczestników I Światowego Dnia Poezji UNESCO, zorganizowanego na początku maja w Bonn przez wybitnego poetę i fotografika, Stefana Zajonza we współpracy z naszą Redakcją. Ponadto w ramach dwustronnych porozumień Frederick Herbert Rossakovsky-Lloyd: poeta, eseista, malarz, wydawca, redaktor naczelny londyńskiego kwartalnika „E-Sztuka do KwadRaTu” opublikował w języku angielskim i polskim wiersze naszych 10 poetów – po pięć utworów ze zdjęciami i biogramami oraz wydał antologię poetów emigracyjnych „Niosący Słowa”, w której zamieścił utwory 5 poetów warszawskich współpracujących z „POEZJĄ dzisiaj”. Opublikowaliśmy także kilka tomików poetyckich, wśród nich „Aleksandrię z Itaką w pamięci” –  wiersze Aleksandra Petrova, wybitnego poety trzech ojczyzn: Serbii, Izraela i USA. Tradycyjnie już zorganizowaliśmy dwa festiwale: wiosną  XIII Światowy Dzień Poezji UNESCO z prapremierą w Londynie i zakończeniem na Wileńszczyźnie oraz w Birmingham, patronowaliśmy imprezie poetyckiej w Bonn, a jesienią miał miejsce VI Festiwal Poezji Słowiańskiej: w Warszawie, Żyrardowie, Piastowie, Kielcach, Połańcu, Czechowicach-Dziedzicach, Bielsku-Białej z zakończeniem w Londynie jako Festiwal Festiwali Poezji Słowiańskiej z udziałem prezesów tych imprez – zorganizowany przez Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie. Jego siłą sprawczą był przede wszystkim członek Zarządu Związku, poeta i autor tekstów piosenek – Aleksy Wróbel, przy wydatnej pomocy twórców polonijnych, m. in. Fredericka Rossakovskiego-Lloyda i Reginy Wasiak-Taylor. O wadze tego przedsięwzięcia świadczy fakt, iż dwunastu uczestników Festiwalu, wśród których znaleźli się przedstawiciele „POEZJI dzisiaj”, zostało zaproszonych do siedziby Polskiej Ambasady. Podejmowali nas: ambasador – Witold Sobków, konsul – Tomasz Stachurski i dyrektor Instytutu Polskiego – Magdalena Grabianowska. Na spotkaniu omówione zostały m. in. zasady współpracy i efektywniejszej niż dotąd promocji literatury polskiej w Wielkiej Brytanii. Składowe części imprezy odbywały się w Polskim Domu POSK, w Muzeum gen. Władysława Sikorskiego, w polskiej szkole przy naszej ambasadzie, a zakończenie w typowym angielskim pubie. Oprócz licznie przybyłych twórców polonijnych, głównie z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Wileńszczyzny, a nawet z Brazylii, gośćmi honorowymi byli organizatorzy festiwali poezji w swoich krajach: Natalia Charłampiewa – prezes Związku Pisarzy Jakucji, Siergiej Głoviuk – poeta i wydawca z Moskwy, Aleksander Sokołowski – założyciel i prezes Republikańskiego Związku Literatów Polskich w Litwie, a także członkowie naszej Redakcji, których, za konsekwentne publikowanie wierszy autorów polonijnych na łamach „POEZJI dzisiaj” uhonorowano olbrzymim tortem w kształcie książki.  Londyński Festiwal był ze wszech miar potrzebny. Przyczynił się do dalszego intelektualnego cementowania życia literackiego Polaków żyjących poza krajem, policzenia się, uwierzenia we własne możliwości, twórczej prezentacji i wymianą wydawanych książek, nierzadko  własnym kosztem. A my przekonaliśmy się o wybitnych talentach organizacyjnych naszych przyjaciół z Londynu i wielkim ich oddaniu sprawie. Podziwialiśmy przede wszystkim Alka Wróbla, wszędzie obecnego i zawsze uśmiechniętego, mimo że pracował 24 godziny na dobę i dziękowaliśmy jemu oraz Januszowi Guttnerowi za nieustanną dyspozycyjność, wraz ze swoimi samochodami, oklaskiwaliśmy prowadzącego wieczór poetycko-muzyczny w Pubie Fredericka Rossakovskiego-Lloyd i śpiewanie Małgosi Narewskiej, a w absolutne zdumienie wprowadził nas koncert w wykonaniu wybitnego artysty-pianisty, Janusza Kohuta z Bielska-Białej, który pałeczkami uderzał bezpośrednio w struny fortepianu lub poprzez szarpanie wydobywał z nich nadzwyczajne efekty..            

Aleksander Nawrocki

 

 

MKDN

Druk "POEZJI dzisiaj" w wersji papierowej dofinansowano ze Środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego