knigi
anima

 

Drodzy czytelnicy i miłośnicy poezji

 

Nr 105

Czy kroplą poezji można zbawić świat? Zwłaszcza dzisiaj, w tej chwili, gdy przestaje nad nim wirować złoty wóz naszych  i być może Waszych marzeń, a z ekranów serwują nam cudze urojenia? Ale to tylko urojenia urojonych ludzików, których chciejstwo minie jak „niegdysiejsze śniegi”. Ich obsesje nijak się mają do naszych odczuć, oczekiwań, wiary w człowieka niemanipulowanego. My, poeci, wiemy o tym, oni, wybierani na sezon, nie wiedzą. Niech tedy posłuchają przepowiedni poety, bo na czytanie nie mają przecież czasu:

Będą to ich ostatnie gody,
Wzajemnie wbiją w siebie szpony
I spadną, w uschłe listowie.

Autorem wiersza jest wybitny poeta węgierski, Endre Ady /1877 – 1919/. Od tamtej pory minęły pewne – zdawałoby się że niepodważalne – systemy, zmieniły się, parokrotnie, granice niektórych państw, ale wiersze Ady ׳ego zostały te same, nie tylko w pamięci Węgrów. POEZJA dzisiaj i jej przyjaciele, chcą także rozumieć świat i życie poprzez poezję. Konsekwentnie. Dlatego nasze życie bywa inne, chociaż na kilka dni, kiedy się spotykamy we wspólnie obchodzonym święcie, ale to wystarcza potem na bardzo długo. Przekazujemy Wam, drodzy czytelnicy, nasze odczucia i wiersze z tych dni. Przedstawiamy również: sylwetkę twórczą Bohdana Wrocławskiego, który dla poezji ma otwarte strony internetowego pisma E-tygodnik literacko-artystyczny – oraz szkic Stanisława Grabowskiego o mało znanej twórczości K. J. Gałczyńskiego.

Aleksander Nawrocki

 

MKDN

Druk "POEZJI dzisiaj" w wersji papierowej dofinansowano ze Środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.