knigi
anima

 

Drodzy czytelnicy i miłośnicy poezji

 

Nr 78

Ten numer „Poezji dzisiaj” w całości poświęcamy poetkom, wybitnym, naznaczonym przez los: Halinie Poświatowskiej, Oldze Celuch, Natalii
z Mołdawii,  Danucie Błaszak z USA i Ełce Niagołovej z Bułgarii. Poświatowska zakwitła, na krótko, w życiu literackim i własnym, ale została na zawsze w poezji, polskiej i światowej.  Zauważona od razu po debiucie, przez wybitnych krytyków i kolegów po piórze,  ma nieustannie  swoich czytelników, mimo że przychodzą nowe pokolenia, a wraz z nimi i nowe gusty. Mówiąc pompatycznie – błysnęła jak meteor, zgasła jak róża, ale jej wrażliwość, wyobraźnia i życie prawie od urodzenia naznaczone za wczesnym znakiem śmierci – każdego czytelnika poezji ujmują i przekonują.
Olga Celuch ma zaledwie 28 lat, jest atrakcyjną dziewczyną, również „umiłowaną przez los”, ale znosi go pogodnie, z poczuciem humoru i wiarą. Sensem jej życia jest także poezja, dobra, mądra, głęboko ludzka i radosna radością dziewczyny, wierzącej, że jej oczekiwania na pewno się urzeczywistnią. Wiersze Olgi poniekąd przypominają szkołę Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, są podobnie lekkie, zwięzłe, bezpretensjonalne, kobiece – w najlepszym tego słowa znaczeniu, ale nie jest to poezja flirtu, bardziej głębokiego zamyślenia, w szczęściu i nieszczęściu, na pogodnie jednak, np.: „Na linii życia/ - supełek!/ Dlaczego?/ Nieważne/ dlaczego!/ Ważne,/ że starczyło życia by powstał!” Albo: „...pada śnieg/ każdy płatek to ja/ każdy płatek to ty/ oby tylko mróz nie zelżał/ obyśmy nie zamienili się przedwcześnie/ w niespokojną kałużę łez...” Olga jest dwujęzyczna, pisze wiersze w języku polskim i włoskim. Zadebiutowała, przed chwilą, w naszym wydawnictwie (IBiS) dwujęzycznym zbiorem wierszy pt. „Opowiedz mi o sobie – Raccontami di te”. Polecam go czytelnikom, tym razem osobiście, choć jak Państwo wiedzą, nigdy dotąd tego nie robiłem. 
Natalia Barabanszczykowa  jest Mołdawianką. Pisze i śpiewa, tak, jakby swym głosem pragnęła zajrzeć ludziom w duszę. Ją także „umiłował los”, parę lat temu lekarze dawali jej zaledwie 5% szansy na życie. W październiku ubiegłego roku była gościem honorowym II Festiwalu Poezji Słowiańskiej w Warszawie. Kiedy śpiewała, ludzie oklaskiwali ją na stojąco, nierzadko ze łzami w oczach, a zdarzało się, że niektórzy mężczyźni nawet całowali jej buty. Wiersze Natalii drukowaliśmy w 74 numerze naszego Pisma, teraz zamieszczamy ich więcej.
Danuta  Błaszak od kilkunastu lat mieszka i tworzy w USA, na Florydzie. Jest tam ambasadorem polskiej poezji, wydała na własny koszt dwie antologie poezji polskiej, przełożonej na język angielski, założyła internetowe miasto poetów, gdzie promuje również naszych poetów, za zasługi dla kultury polskiej na II Festiwalu Poezji Słowiańskiej została uhonorowana odznaką „Zasłużony dla kultury polskiej”. Ją także „umiłował los”, bo zaraził bakcylem bezstronnej życzliwości dla wszystkiego, co cenne w naszej literaturze.
Ełka Niagołova mieszka i tworzy w Warnie, nad Morzem Czarnym. Jej wiersze cenią nie tylko czytelnicy bułgarscy, ma  swoich  licznych wyznawców także poza granicami swego kraju. Również „naznaczona przez los” jest nie tylko znakomitym edytorem, redaktorem naczelnym miesięcznika „Znaki”, ale i organizatorką Festiwali Poezji Słowiańskiej oraz prezesem Akademii Literatury Słowiańskiej. Wiersze Ełki dwa razy prezentowaliśmy na naszych łamach, teraz zamieszczamy nowe.

                       Aleksander Nawrocki

spis treści