knigi
anima

 

Drodzy czytelnicy i miłośnicy poezji

 

Nr 79

Kiedy zaczynaliśmy, na propozycję Polskiego Komitetu ds. UNESCO w r. 2001, I Światowy Dzień Poezji, nie wiedzieliśmy jeszcze, że impreza ta wkrótce rozrośnie się na wszystkie najważniejsze środowiska kulturalne naszego kraju i niebawem wyjdzie poza Polskę, na Wileńszczyznę, a ostatnio trafi do Łotwy, dzięki współpracy z Maratem Kalandarovem, prezesem Międzynarodowego  Stowarzyszenia Autorów i Publicystów, działającym w czterdziestu krajach świata oraz z Olegiem Michalewiczem, poetą, prozaikiem, wydawcą i sekretarzem generalnym Stowarzyszenia. Dziesięć lat temu wierzyliśmy, że ruszymy poezję z posad świata, jej blaskiem odczarujemy popadające w kulturalne zobojętnienie społeczeństwo i podniesiemy rangę poetów. Liczyliśmy także na to, że instytucje kulturalne wyjdą nam naprzeciw i podadzą rękę, ale była to w dużej mierze wiara na wyrost, czego m. in. przykładem jest numer 14-16 „Poezji dzisiaj” z roku 2001, liczący 352 strony oraz dzisiejszy, ale wierzcie nam, żadne inne Pismo w warunkach, jakie my mamy, nie utrzymałoby się nawet przez kwartał. Okazuje się bowiem, że w każdym polskim systemie, dzisiejszym również, nie liczą się wartości i jakość, lecz tylko i wyłącznie przywileje, nadane raz na zawsze określonym wąskim grupom i tego w naszej kulturze nikt nie pokusił się odczarować: dla świętego spokoju, czy też jakiejś kuriozalnej umowy. Przychodzi mi tu na myśl postać Judyma z „Ludzi bezdomnych”, który zapragnął odbagnić sytuację w warszawskim środowisku lekarskim i wygłosił odważny, krytyczny o nim odczyt, po którym owo krytykowane środowisko (czytaj – klan, mafia, gang) odsądziło go od czci i wiary, czyli od umiejętności medycznych, mimo że Judym odbył także praktykę w najlepszych klinikach zagranicznych i skutecznie przekonało branych przez Judyma w obronę pacjentów, żeby się u niego nie leczyli. Takie sytuacje ciągną się po dziś. Mimo to nie dajemy się. Nie dofinansowywana „Poezja dzisiaj” ma coraz więcej czytelników i mocny autorytet, w kraju i za granicą, a na kolejne Światowe Dni Poezji, organizowane prawie nie wiadomo za co, przyjeżdżają coraz nowi uczestnicy ze wszystkich stron świata, żeby nawdychać się zdrowego ducha poezji i potem powieść go do siebie. Takich ludzi należy przede wszystkim cenić i szanować, bo oni są ustami naszej poezji w swoich krajach. Dlatego „Poezja dzisiaj” podczas kolejnych Światowych Dni Poezji wybitnym tłumaczom i animatorom naszej poezji przyznaje doroczne Nagrody, żeby ich zachęcać do dalszych wysiłków w promowaniu naszej literatury. Nagrody takie otrzymują również poeci polscy. Dostrzegamy też twórców wstępujących dopiero na literacki parnas i wyróżniamy ich dorobek. Wielu z nich zaczynało razem z nami jeszcze jako uczniowie szkół średnich, a dziś są już powszechnie znani i uznani, jak np. Aleksandra Szwed. Wprowadzamy także na nasz rynek twórców polskich, żyjących poza granicami naszego kraju, jak np. poetów z Wileńszczyzny, Łotwy, Ukrainy, czy z USA / Laur Polskiego Komitetu ds. UNESCO dla mieszkającego w Chicago Adama Lizakowskiego, odznaka „Zasłużony dla Kultury Polskiej” dla Danuty Błaszak z USA, Géza Cseby z Węgier, Stanisława Szewczenko z Ukrainy oraz Nagrody pieniężne dla tłumaczy poezji polskiej, m.in. Dimitriny Lau-Bukowskiej z Bułgarii i Wiery Winogorowej z Sankt-Petersburga. Nadajemy także tytuły gości honorowych twórcom szczególnie zasłużonym dla kultury polskiej, jak np. Światosław Świacki – tłumacz „Pana Tadeusza”. Podczas jednego ze Światowych Dni Poezji położony został także kamień pod budowę pomnika Cypriana K. Norwida, którego ciągle nie możemy się doczekać, chociaż jest prywatny sponsor, ale władze nie umieją się zdecydować, gdzie pomnik powinien stanąć, a dzisiejszy prezydent RP ze szczętem zapomniał, że jako jeszcze prezydent m.st. W-wy wygłosił publicznie: „za mojej warszawskiej prezydentury Norwid na pewno będzie miał pomnik”.
Chcielibyśmy, żeby X Światowy Dzień Poezji obchodzony był w sposób szczególnie doniosły, ale na dzisiaj nie wiemy, czy kto nam pomoże, a słowa te piszę 12 lutego 2010 r. Wiadomo tylko, że na pewno ukaże się kolejny numer naszego Pisma, przyznana zostanie Nagroda Światowego Dnia Poezji UNESCO, odbędą się także liczne koncerty poezji śpiewanej i spotkania autorskie jeszcze przed główną inauguracją imprezy, na którą zapraszamy 19 marca br. Do Domu Literatury na godzinę 11.00. Chcielibyśmy, aby tegoroczny Światowy Dzień Poezji odbył się pod znakiem poezji macedońskiej. Macedonia jest krajem niewielkim, ale poezję szczególnie ceni, czego m. in. przykład, że w tym roku odbędą się tam już po raz 50 wieczory poetyckie w Strudze i przyznany zostanie kolejny złoty laur dla poety. Przypominamy, że z poetów polskich Złoty Laur otrzymał Tadeusz Różewicz.
Planujemy także, żeby nasi młodzi, a dziś już bardzo znani przyjaciele, wystąpili 19 marca wieczorem przed Kolumną Zygmunta w specjalnie przygotowanym programie artystycznym.

Zapraszam –

                       Aleksander Nawrocki

spis treści